O autorze
Dorota Minta jest psychologiem klinicznym, pomagającym dzieciom i dorosłym z zaburzeniami odżywiania. Michał Bonarowski od lat pracuje w mediach i specjalizuje się w komunikacji nowoczesnych marek w Internecie. Łączy nas pasja kulinarna: lubimy uczestniczyć w ciekawych zdarzeniach z jedzeniem w roli głównej, poznawać doskonałe produkty i ich oryginalne smaki oraz stojących za nimi prawdziwych ludzi.
Lubimy spędzać czas z ludźmi ceniącymi dobry smak, kunszt rolników, producentów i kucharzy, cukierników, winiarzy. Od czasu do czasu zapraszamy przyjaciół do stołu i gotujemy dla nich dania, które właśnie odkryliśmy.
Dla ludzi tak jak my lubiących dobre smaki, powstał kalendarz imprez kulinarnych wartych odwiedzenia. Czekamy na Wasze maile: kontakt@wydarzeniakulinarne.pl

Solidne dowody na koniec zimowej smuty

Zima nie rozpieszczała nas kulinarnie. Niby mróz nie był dotkliwy, niby śnieg nie był kopny, ale jednak imprez kulinarnych było mniej niż w innych porach roku. Tak jest niestety co roku i z bólem się do tego przyzwyczailiśmy. Zima to okres smuty, bo najwięcej imprez kulinarnych można odwiedzić wiosną i jesienią. Ostatnie podrygi sezonu to przedbożonarodzeniowe degustacje i jarmarki a potem kwartał kulinarnej posuchy, przerywany ratującymi nastrój degustacjami win i whisky. Jeśli ktoś już wynurzył się z zimowej gawry, to mógł próbować słońca zamkniętego w kiściach Bachusa i aromatycznych destylatach. Kończy się okres zimowej przerwy i możemy z uśmiechem zaplanować smaczne imprezy już na najbliższy, wciąż przednówkowy weekend.

Na kulturowy aspekt przednówka zwraca uwagę Profesor Jarosław Dumanowski w swoim wpisie blogowym, pisząc, że już setki lat temu szukano sposobów, jak poradzić sobie z brakiem pewnych składników, tych świeżych i lokalnych. Jednym z trików było pesto z zielonego żyta, czyli ziarnami roztartymi z octem i zagęszczone żytnim chlebem. Przysmakiem przednówkowym były też młode pędy roślin: niedojrzałe pędy czarnego bzu gotowane w serwatce; młode pędy chmielu jako dodatek do różnych bulionów i wywarów i inne, dziś już zapomniane przysmaki. W przednówkowym nastroju możemy odwiedzić pierwszy w roku duży festiwal kulinarny, który jak zwykle startuje wiosną w Bydgoszczy. Ttegorocznym tematem jest "Stare i nowe. Tradycja i nowoczesność w kuchni polskiej". O 11:15 w sobotę będzie można wysłuchać wykładu profesora Fabio Parasecoli z New York University pt "Food and authenticity: between history and inventing traditions" (Jedzenie i autentyczność: między historią i wynajdywaniem tradycji), a chwilę później kibicować w konkursie kulinarnym o Chochlę Prezydenta Miasta Torunia. W ramach kibicowania oczywiście degustacja. Dla dzieci od 14:00 będą warszataty wielkanocne "Rzeżucha i jajka z pierników. Warsztaty wielkanocne dla dzieci". W niedzielę w południe Grzegorz Łapanowski - aktywista kulinarny - zaprasza na wykład "Kuchnia społecznie zaangażowana. O wyzwaniach współczesności". A pół godziny później zacznie się seria pokazów kulinarnych szefów z Klubu Szefów Kuchni. Zacznie Łukasz Konik na temat "Gęś, jaja i deser: kulinarne wariacje", po nim Patryk Dziamski pokaże "Najstarsze wielkopolskie przepisy kulinarne". O 14:30 Jarek Walczyk przedstawi "Dania z dziczyzny z najstarszej polskiej książki kucharskiej" a godzinę później Tomasz Deker przygotuje "Dawne desery w nowoczesnym wydaniu". Równolegle, od 13:00, będzie można wziąć udział w innych pokazach kulinarnych, np. Michała Żulewskiego, szefa kuchni Bistro Klonowica w Toruniu, Tomasza Weltera, trenera Reprezentacji Polski Kucharzy Wojskowych czy Rafała Bernatowicza, z Restobar Ogień.

Stolica wita wiosnę otwarciem sezon food trucków. 24 i 25 marca pod stadionem Narodowym pojawi się około 100 food trucków, które będą karmić przysmakami z najróżniejszych stron świata. Organizatorzy zapowiadają, że oprócz znanych marek z jedzeniem na kółkach pojawią się zupełnie nowe. Jak widać duch przedsiębiorczości kulinarnej braci nie ginie, skoro da się w jednym miejscu zgromadzić setkę samochodów dymiących jedzeniem.

Wiosnę zwiastuje kultowy targ w Fortecy Kręglickich na ulicy Zakroczymskiej 12. 28 marca od wczesnego ranka ma być tam kilkudziesięciu stałych producentów i sprzedawców z całej Polski oraz - bliżej nie sprecyzowani jeszcze przez organizatorów - goście specjalni.


A już od kwietnia rusza sezon spotkań i festiwali, o których koniecznie trzeba pamiętać. 21 kwietnia coroczna impreza blogerów kulinarnych w Agorze, a potem wrocławski festiwal Europa na Widelcu http://enw.smakiwroclawia.pl/ w tym roku zacznie się 30 maja, 23 i 24 czerwca na Slow Fest Sopot będzie można degustować dania z 80 pomorskich restauracji i od lokalnych producentów, w sierpniu poznański Ogólnopolski Festiwal Dobrego Smaku i Festiwal Smaku w Grucznie a we wrześniu Europejski Festiwal Smaku w Lublinie.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...